Gwiezdna galaktyka jest w każdym z nas

W krajach takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Holandia, Hiszpania czy Czechy zdarza się coraz częściej i śmielej wykorzystywać prochy do tworzenia artystycznych projektów. Pisaliśmy już o prochach zatapianych w płytach winylowych, ale po śmierci możemy stać się również częścią przedmiotu użytkowego, a nawet dzieła sztuki. Niewielka ilość naszych prochów może być zatopiona w szklanych dekoracjach, ceramice użytkowej, dodana do farb artysty malarza tworzącego obraz lub tuszu,
którym wykonuje się tatuaż… 

Jak udowadnia meksykańska artystka Gabriela Reyes Fuchs sami w sobie również jesteśmy wyjątkowym dziełem sztuki, cząstką kosmicznej energii, która ulega ciągłej transformacji… Dla niektórych z Was być może brzmi to niedorzecznie, ale spójrzcie na to zdjęcie… Co Waszym zdaniem jest na nim uchwycone?

Celebruj galaktyka 3 Gabriela Reyes Fuchs - Gwiezdna galaktyka jest w każdym z nas

Ilu z Was obstawiło, że są to odległe galaktyki, kosmiczne mgławice? A kto z Was, bez cienia wątpliwości, stwierdził – przecież to ludzkie prochy?!

Autorką zdjęcia jest wspomniana Gabriela Reyes Fuchs, a zdjęcie przedstawia prochy jej ojca sfotografowane pod mikroskopem o dużym powiększeniu na Universidad Nacional Autónoma de México, UNAM. Jak to się stało, że artystka wpadła na taki pomysł? No cóż, nie inaczej niż w przypadku innych funeralnych innowacji, pomysł zrodził się z osobistych doświadczeń straty i potrzeby nadania jej sensu, uchwycenia utraconej bliskości.

Widok był na tyle wyjątkowy i niespodziewany, że nie tylko wprawił artystkę w zachwyt, ale też wpłynął na jej postrzeganie świata, natury istot żyjących (ludzi i zwierząt) oraz śmierci. Pod mikroskopem zamiast szarego proszku zobaczyła bowiem cały wszechświat – wielobarwna kompozycja przypomniała kosmiczne galaktyki i mgławice widziane przez potężny teleskop Hubble’a skierowany na nocne niebo.
Dla artystki to dowód na to, że pochodzimy z gwiazd, a nasi bliscy są cząstką nas,
a więc w pewnym sensie są nieśmiertelni… Wkrótce okazało się, że kosmiczne galaktyki są ukryte nie tylko w prochach jej ojca. Dziś wiadomo już, że wszystkie ludzkie prochy przypominają piękny, wielokolorowy, wypełniony gwiazdami wszechświat. Co więcej w 2017 roku naukowcy dowiedli, że ludzie i galaktyki mają w swoim składzie 97 proc. atomów tego samego rodzaju, a tym samym życie każdego z nas można prześledzić do 13,8 miliarda lat wstecz, kiedy wszechświat rozpoczął się wraz z Wielkim Wybuchem… czyżbyśmy dzięki odkryciu Gabrieli Reyes Fuchs przybliżali się do odpowiedzi na fundamentalne pytania: kim jesteśmy? skąd pochodzimy? dokąd zmierzamy?


O śmierci:

Nie ma się czego obawiać, ponieważ każdy z nas jest wieczną energią wszechświata, która bawi się z samym sobą w chowanego.

Alan W. Watts


Wszystko to, co wydarzyło się po ujrzeniu przez Gabrielę Reyes Fuchs tego zapierającego dech w piersiach i zaskakującego obrazu, złożyło się na zbiór fotografii i artystycznych instalacji składających się na projekt “Dead Soon”. Na jego kanwie w 2021 roku powstała firma komercyjna Innerstela – jej celem jest upamiętnienie bliskich (zarówno ludzkich, jak i nieludzkich), przez wykonanie unikalnych, niczym odciski palców, zdjęć ich prochów. Dzięki usłudze każdy z nas może dostrzec nieskończony wszechświat ukryty w najbardziej skończonej formie istnienia – odrobinie prochu pozostałego po kremacji naszych najbliższych. 

Do wykonania zdjęć wystarczą zaledwie 2 miligramy prochów. Fotografie powstają w warunkach laboratoryjnych. Cały proces został opatentowany i jest dokładnie monitorowany. Trwa 60 dni. Tyle czasu potrzeba, by wykonać zdjęcie, wybrać najbardziej wyjątkowe ujęcie i przygotować odbitkę na papierze Hahnemühle, a następnie odesłać do zamawiającego wraz z próbką prochów i certyfikatem autentyczności. Zamówienia dokonuje się na stronie internetowej. Koszt nieoprawionej odbitki fotograficznej o wymiarach 95 x 63 cm zaczyna się od 1600 USD.

Ponieważ każdy kraj ma swoje własne przepisy dotyczące transportu szczątków ludzkich, obecnie firma przyjmuje zamówienia głównie z USA, Meksyku i Kanady – wyłącznie drogą pocztową. Niemniej można wysłać zapytanie indywidualne z dowolnego miejsca na świecie. Możliwość wykonania zamówienia zostanie sprawdzona pod kątem obowiązujących przepisów prawa.

Chcielibyście mieć takie zdjęcie w swoich zbiorach? Jesteście ciekawi jaką jesteście galaktyką? Podzielcie się opinią w komentarzu poniżej lub pisząc wiadomość za pośrednictwem formularza kontaktowego.