Jak rozmawiać z dziećmi o stracie i żałobie?

„Mamo, czy ja umrę?”,Czy Ty umrzesz?”– to pytanie potrafi ścisnąć serce i wywołać niepokój. Rozmowa z dzieckiem o śmierci to jeden z najtrudniejszych momentów rodzicielstwa, ale też szansa na zbudowanie głębokiej, opartej na zaufaniu więzi. W tym artykule podpowiem Ci, jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci – ciepło, szczerze i z poszanowaniem emocji. Nawet jeśli boisz się, że nie znajdziesz odpowiednich słów.


Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci - wsparcie, obecność, słuchanie

Jeśli i Ty nie wiesz, jak zacząć i prowadzić z dzieckiem rozmowę na trudny temat na “ś”, należysz do zdecydowanej większości dorosłych. Z ogólnopolskiego badania opinii publicznej, które w 2019 roku przeprowadziła firma Zymetria dla Puckiego Hospicjum Pw. Św. Ojca Pio na reprezentatywnej grupie Polaków wynika, że aż ¾ naszego społeczeństwa nie rozmawia z dziećmi o śmierci oraz że w miastach tylko 17 proc. rodziców i opiekunów zabiera dzieci na pogrzeb, na wsiach 37 proc. To jasny sygnał, że choć dzieci od małego dostrzegają obecność straty w swoim życiu, to jednak my, dorośli, nie pozwalamy im w pełni przeżyć tego doświadczenia. Dlaczego tak się dzieje? Z tego samego badania wynika, że najczęściej dorośli nie znajdują wystarczająco dobrej okazji, aby rozmowę zacząć (a tymczasem tych punktów startowych jest co najmniej kilka), są również przekonani, że temat śmierci i umierania nie jest odpowiedni dla dzieci, bo przecież na ten temat trudno rozmawiać jest z kimkolwiek. Obawiają się również, że poruszając temat śmierci wzbudzą w dziecku niepotrzebne lęki zaburzające beztroskie dzieciństwo. Czasem rodzice i opiekunowie nie decydują się na rozmowę o śmierci, ponieważ mają nadzieję, że w ten sposób magicznie uchronią dzieci przed jej doświadczeniem, przed bólem i smutkiem. Bardzo często również dorośli po prostu nie wiedzą jak rozmawiać na ten temat, jakich słów używać, jak wyrazić swoją niepewność, ponieważ z nimi nikt na ten temat nie rozmawiał, gdy byli dziećmi.

Tymczasem wielu psychologów zachęca, aby rozmawiać z dziećmi o śmierci tak samo, jak o wszystkich innych tematach związanych z życiem, biorąc oczywiście pod uwagę wiek dziecka, jego możliwości poznawcze oraz wrażliwość. Warto pamiętać, że nawet najbardziej heroiczny rodzic nie uchroni dziecka przed zetknięciem się ze smutkiem, cierpieniem, chorobą, utratą, starzeniem się i ostatecznie śmiercią. W każdej chwili naszego życia coś tracimy. Przeżywamy trudne emocje czasem w skali mikro, czasem makro. Rolą rodziców jest przygotowanie dzieci na życie i różne sytuacje, także te trudne i smutne; po to, żeby wiedziały, czego wówczas można doświadczyć, jak się sobą opiekować, jak pomagać sobie nawzajem.


Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci - obrazki mówią więcej niż słowa

 „Nie wiem, co powiedzieć…”
– i to jest w porządku

Dlaczego ten ptaszek się nie rusza?”, „Czy babcia będzie teraz na chmurce?”, „A jak umrzesz, to kto mi będzie czytał bajki?”, „Czy umarli nas widzą?” Pytania o śmierć i umieranie z ust dziecka padają nagle – często w trakcie spaceru, zabawy, w windzie, przy obiedzie, przed snem. Potrafią zaskoczyć, rozbroić, czasem nawet przestraszyć. Wiele osób przyznaje szczerze: „Nie wiem, co odpowiedzieć”. Wówczas warto zacząć od uspokojenia… siebie.

Dorośli są dla dzieci naturalnym wzorem do naśladowania również w kwestii radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Rolą rodziców i opiekunów nie jest chronienie przed tym co trudne, smutne i złe. Nie jest ich rolą również naprawianie takich sytuacji i ich maskowanie. Psycholodzy i psychoterapeuci specjalizujący się w dziecięcej żałobie podkreślają, że rolą dorosłego jest odważne i uważne towarzyszenie dziecku, a więc przede wszystkim:

  • cierpliwa i spokojna obecność,
  • przyzwolenie na dziecięcą autonomię w wyrażaniu emocji,
  • gotowość do wspierającej, szczerej rozmowy.

Taka postawa nie jest łatwa. Zwłaszcza, że strata dzieje się nagle i nie jesteśmy przygotowani do podjęcia tego tematu. Dzieci z natury rzeczy są ciekawe świata i zadają wiele pytań o wszystko, co je otacza. W tym również o życie i śmierć.

Jeśli czytasz ten artykuł, to znaczy, że Ci zależy. Chcesz być przy dziecku w trudnym momencie. To więcej, niż wystarczające. Nie musisz mieć przygotowanej mądrej przemowy, nie musisz znać odpowiedzi na każde pytanie. Ta rozmowa nie musi być idealna – wystarczy, że będzie prawdziwa.

Można odpowiedzieć: “Ptaszek się nie rusza, ponieważ nie żyje”, „To bardzo trudne pytanie. Też się nad tym zastanawiam”, „Nie mam pewności, ale niektóre osoby wierzą, że babcia patrzy na nas z góry”, „Nie jestem pewien, ale mogę Ci powiedzieć, co myślę”, „Nie wiem dokładnie, co się dzieje po śmierci, ale wiem, że bardzo kochaliśmy dziadka i że on nas kochał”, „Wiem tylko, że bardzo ją kochaliśmy i to się nie kończy”. Takie wyznanie bywa najlepszym, co można dać dziecku w tej chwili. Dlaczego? Bo jest prawdziwe.

Rodzice i opiekunowie często próbują „trzymać fason” przed dziećmi. Boją się, że łzy je przestraszą, że pokażą słabość a więc stracą autorytet i uznanie w oczach dziecka. Tymczasem, jeśli pozwolisz sobie na wzruszenie, na powiedzenie „jest mi smutno”, „też tęsknię” – uczynisz dla dziecka ogromną rzecz: pokażesz, że emocje są naturalne i mają prawo do istnienia oraz otworzysz przestrzeń do wspólnego przeżywania emocji. 

W obliczu straty nie istnieją idealne słowa. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi, która ukoi każde serce – zwłaszcza małe. To, że nie wiesz, co powiedzieć, nie oznacza, że robisz coś źle. Oznacza, że jesteś człowiekiem, który przeżywa. I to jest właśnie to, czego dzieci uczą się z takich rozmów: że trudne emocje nie są oznaką słabości. Że można nie wiedzieć, można się bać, można płakać – i nadal być bezpiecznym i kochanym.

Nie wiem, od czego zacząć …”
– znajdź dobry pretekst

Kiedy podjąć rozmowę na temat śmierci i umierania? Nie trzeba czekać na „idealny moment”. On rzadko przychodzi, zwłaszcza, gdy w sercu miesza się własny smutek, bezradność i lęk przed tym, jak dziecko zareaguje. Codzienne sytuacje mogą stać się naturalnym pretekstem do rozmowy.

Poniżej zamieszczam listę sytuacji, które mogą otworzyć drzwi do podjęcia rozmowy o śmierci, umieraniu i żałobie:

  • lektura książki,oglądanie filmu lub bajki,
  • obserwacja zabaw, 
  • analiza rysunków, 
  • rozmowy o snach,
  • obserwacja natury: zmiana pór roku i cyklu życia roślin, jesienne liście, martwy owad lub ptak, dzień zmieniający się w noc,
  • sytuacje w rodzinie: śmierć kogoś bliskiego, poważna i długotrwała choroba, odejście pupila,
  • święta i celebracje: puste miejsce przy świątecznym stole, Dzień Wszystkich Świętych czy Zaduszki,
  • wspólna wizyta na cmentarzu,
  • pytanie o nieobecną już osobę na zdjęciu rodzinnym.

Strata jest zakorzeniona w przywiązaniu. A każde przywiązanie niesie potencjał bólu, gdy coś się kończy. O stracie możecie też porozmawiać wtedy, gdy zaginie ulubiona przytulanka, gdy będziecie się przeprowadzać i dziecko będzie traciło stare przyjaźnie, gdy w rodzinie pojawia się kolejne dziecko.

Dzieci często same dają sygnał, że są gotowe na rozmowę o śmierci, zadając z pozoru proste pytania: „A gdzie teraz jest dziadek?”, „Czy Ty umrzesz, mamo?”, „Czy ja też kiedyś umrę?”. To momenty, których nie trzeba się bać. Nie musisz mieć wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że zatrzymasz się przy tym pytaniu i okażesz gotowość do wspólnego szukania odpowiedzi (zapytasz dziecko co myśli) i będziesz w tej rozmowie czułym, uważnym towarzyszem i przewodnikiem.

Rozmowa nie musi być długa ani idealnie zaplanowana. Najważniejsze, żeby była szczera, pełna szacunku i dostosowana do wieku dziecka. Wystarczy mówić prostym językiem o tym, co najtrudniejsze, a jednocześnie najbardziej ludzkie. Czasem wystarczy jedno zdanie: „Możemy o tym porozmawiać, jeśli chcesz”. Taka szczerość otwiera dziecku przestrzeń do zadawania pytań i dzielenia się emocjami. To nie perfekcyjne słowa, ale prawdziwa obecność dorosłego daje dziecku poczucie bezpieczeństwa w świecie, który właśnie zachwiał się w posadach.

W rozmowie warto wspomnieć o różnych spojrzeniach na śmierć – tych, które istnieją w różnych kulturach i religiach. Reinkarnacja w hinduizmie i buddyzmie, podróż duszy w tradycjach rdzennych ludów, niebo i spotkanie z bliskimi w religiach monoteistycznych – to wszystko może być pięknym wprowadzeniem do rozmowy o duchowości, o tym, że różni ludzie wierzą w różne rzeczy, a każda z nich niesie nadzieję i sens. Warto prostować mity, które mogą pojawiać się w wyobrażeniach dziecka dzieląc się własnymi wartościami, pokazując, że tęsknota jest trudna do przeżycia, ale możliwa. Że jest doświadczeniem wspólnym dla wielu ludzi, że wszystko ma również swój naturalny cykl: narodziny, życie, śmierć, która nie zawsze oznacza koniec pamięci czy obecności bliskich w sercu i wspomnieniach.

„Nie wiem, jakich słów używać…”
– mów prosto z serca

Bell Hooks napisała w książce “Teaching to Transgress”, że kluczem do relacji z drugim człowiekiem zawsze jest mówienie prosto z serca. W rozmowie z dzieckiem o śmierci to zdanie zyskuje szczególne znaczenie. Nie chodzi o to, by mieć przygotowaną idealną odpowiedź, by używać wzniosłych słów. Chodzi o prawdziwy kontakt. Szczerość. Gotowość, by być obok, nawet jeśli nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania.

Gdy przychodzi moment rozmowy z dzieckiem o śmierci, wiele osób zamiera – dosłownie i w przenośni. W głowie pojawia się lęk: „Żeby tylko nie powiedzieć czegoś źle… żeby nie przestraszyć… żeby nie zranić…”. Ale prawda jest taka, że najważniejsze, jest by mówić prosto, konkretnie i prawdziwie. 

Warto mówić spokojnie i z empatią. Słowa takie jak: “umarł”, „jego ciało przestało działać”, „już nie żyje” są znacznie bardziej zrozumiałe niż eufemizmy w stylu „odszedł”, „zasnął” czy „przeniósł się do lepszego świata”. Te metafory mogą być dla dziecka mylące, a nawet budzące lęk, na przykład przed zasypianiem i nie obudzeniem się, albo mogą dawać złudną nadzieję, że skoro ktoś „odszedł”, to może jeszcze wróci. Dzieci traktują słowa dosłownie. Dlatego tak ważne, by mówić jasno, a jednocześnie z czułością: „Babcia umarła. Jej ciało przestało działać. Nie możemy już z nią porozmawiać ani się przytulić, ale możemy ją wspominać i pamiętać”.

Możesz także dodać: „Wiesz, babcia nadal jest z nami – w naszej pamięci, w opowieściach, w tym, co razem robiliśmy. Możemy do niej mówić w myślach, możemy narysować dla niej laurkę albo odwiedzić jej grób i zapalić znicz”. Dzieci potrzebują konkretnych rytuałów – fizycznych gestów pożegnania, które pomagają im oswoić stratę.

Nie bój się też milczenia. Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi. Możesz powiedzieć: „Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Może razem poszukamy?”. To uczciwe, a jednocześnie buduje więź. Pamiętaj: lepiej powiedzieć coś prostego, niż milczeć z obawy przed niedoskonałością lub, co gorsza, pozostawić dziecko samemu sobie. 

Szczególne sytuacje

Są momenty, w których rozmowa z dzieckiem o śmierci staje się jeszcze trudniejsza, ponieważ dotyczy wyjątkowo bolesnych okoliczności: samobójstwa, ciężkiej choroby jednego z rodziców, nieuleczalnej choroby samego dziecka.

Gdy bliska osoba odebrała sobie życie, warto jasno powiedzieć dziecku, że samobójstwo jest skutkiem poważnej choroby. Czasami ludzie chorują nie tylko fizycznie, ale też psychicznie, a jednym z objawów takiej choroby może być to, że trudno im myśleć jasno, widzieć dobre rzeczy, czuć sens i nadzieję. Warto wytłumaczyć, że to nie jest niczyja wina. I że choć to ekstremalnie trudne, dla dziecka będzie lepiej, jeśli usłyszy prawdę od bliskich niż przypadkiem od kogoś innego. Poczucie bycia oszukanym lub pominiętym tylko spotęguje ból staty.

W przypadku dzieci, których rodzic chorował na nowotwór, nie chodzi o jedną „poważną rozmowę o śmierci”, ale o uważność na obawy, na pytania, na codzienne niepokoje. Dziecko, które mogło widzieć cierpienie rodzica, jego spadek sił, może lękliwie reagować nawet na drobne objawy choroby u innych. 

Jeśli dziecko od urodzenia choruje na nieuleczalną chorobę, ważne jest, by krok po kroku oswajać wszystkie emocje i skupiać się na codzienności. Pytania i obawy będą się pojawiać i warto na nie odpowiadać na bieżąco. Czasami to, co dla osób zdrowych wydaje się ograniczeniem, dla chorego dziecka jest naturalne. Dopiero porównania z rówieśnikami mogą uruchamiać trudniejsze emocje. Warto być wtedy blisko i pozwolić dziecku wyrazić i przeżyć smutek, frustrację, złość.

Rozmowa z dzieckiem, które umiera, wymaga szczególnej delikatności. Dzieci żyją tu i teraz – potrzebują bliskości, zabawy, poczucia obecności. Nie trzeba rozpoczynać rozmów o śmierci na siłę, ale warto być uważnym, kiedy dziecko sprawdza, czy wolno mu o tym mówić. Jeśli poczuje się bezpieczne – zapyta. Wtedy lepiej odpowiedzieć szczerze, prosto i konkretnie. Czasem wystarczy: „Nie wiem”.

10 przykazań dobrej rozmowy

Na zakończenie, z myślą o rodzicach i opiekunach dzieci przechodzących przez żałobę, zebrałam dla Ciebie 10 przykazań dobrej rozmowy o stracie i żałobie: 

  1. Przyjmij za pewnik, że unikanie rozmowy o śmierci nie sprawi, że ten temat zniknie. Unikanie tematu oznacza skazanie dziecka na przeżywanie straty w samotności i w ukryciu, a to skutkuje tworzeniem wyobrażeń podszytych lękiem, które potrafią stworzyć jeszcze większe lęki i fobie. Dzieci są mądre i wiedzą kiedy coś jest nie tak. Włączanie dzieci w rozmowy i w to, co się dzieje, jest niezwykle ważne dla ich rozwoju, oswojenia tego tematu. 
  2. Zanim podejmiesz się rozmowy z dzieckiem, zadbaj o swoje emocje. Jeśli czujesz, że rozmowa może cię przerastać, poproś aby przeprowadził ją ktoś inny – członek rodziny lub specjalista, na przykład psycholog dziecięcy. Nie obarczaj dziecka swoimi lękami i emocjami. Nie pozwól, aby role się odwróciły i dziecko pocieszało Ciebie.
  3. Nie ma jednego modelu rozmowy, bo każde dziecko jest inne. W rozmowie warto podążać za dziećmi. Być obecnym tu i teraz. Po prostu odpowiadać na pytania, bo zadając je, dzieci pokazują nam, na co są gotowe, co chcą usłyszeć. 
  4. Dziecko jest podmiotem w relacji, zasługuje na prawdę, szacunek, prawo do pożegnania i żałoby. Pozwól dziecku żegnać się na swój sposób – poprzez rysunek, piosenkę, udział w pogrzebie, zapalenie świeczki…
  5. Dziecko zadaje konkretne pytanie i chce usłyszeć na nie odpowiedź. Nie potrzebuje bardzo skomplikowanej, naukowej, długiej odpowiedzi. Ważne, by nie odmawiać mu odpowiedzi, mówiąc, że jest za małe, by nie lekceważyć tych pytań i dostosować odpowiedź do wieku, dojrzałości emocjonalnej i możliwości poznawczych dziecka. 
  6. Dzieci potrzebują czułego realizmu. Mów prawdę prosto z serca. Wyklucz eufemizmy. Używaj prostych pojęć i wyjaśnij ich znaczenie. Bądź konkretny. Nie zagłębiaj się w szczegóły dotyczące choroby, umierania, zabiegów medycznych oraz pracy firmy pogrzebowej.
  7. Miej odwagę powiedzieć “nie wiem” – to wartościowa i prawdziwa odpowiedź, bo na wiele pytań nikt nie zna odpowiedzi. Istnieją tylko różne pomysły i opinie. Można tłumaczyć dzieciom, że ludzie różnie patrzą na przykład na to, co jest po śmierci. Oczywiście możemy przedstawić to, w co sami wierzymy lub swoją osobistą perspektywę na życie i śmierć.
  8. Zapytaj o uczucia, które pojawiają się w związku z rozmową. Pozwól dziecku nazwać uczucia, daj wyraz temu, że je zauważasz i uznajesz za naturalne wobec doświadczonej straty. Dziecko, pytając o śmierć, szuka obecności, szczerości, emocjonalnej reakcji, która pokaże mu: „Nie jesteś sam w tym, co czujesz”.
  9. Warto, aby Twoje dziecko usłyszało od ciebie, że śmierć jest naturalnym elementem życia, a smutek jest naturalnym uczuciem towarzyszącym odejściu bliskiej osoby. 
  10. Każde dziecko w żałobie jest inne, przeżywa w inny sposób, podobnie jak dorośli. Nie można porównywać doświadczeń w tym obszarze i stosować tych samych metod radzenia sobie z tym tematem – każdy musi przejść własną drogę. Dużą rolę odgrywa rodzina i wzajemne wsparcie. Inaczej doświadcza jedynak, a inaczej w otoczeniu rodzeństwa mającego inną perspektywę. 

W wielu rodzinach śmierć jest tematem tabu. Nie mówi się o niej, zwłaszcza w obecności dzieci. Czy tego jednak chcemy, czy nie, śmierć jest wpisana w życie, a milczenie na jej temat niczego nie zmieni. I w odwrotnie: mówienie o śmierci nie zabija. Dlatego odważmy się rozmawiać z dziećmi o umieraniu i żałobie.

Dzieci i młodzież tak czy inaczej będą strat doświadczać i będą się z nimi mierzyć, będą się zastanawiać z czym się ona wiąże. Będą jej naturalnie ciekawe. My, dorośli mamy wybór, czy pomożemy im w tym, złapiemy za rękę i przejdziemy tę drogę wspólnie, czy być może z powodu własnego niepokoju i lęku lub troski i chęci uchronienia ich przed tematem, pozostawimy ich z tematem w samotności. Zachęcam do wyboru rozmowy.

Przeczytaj również kolejne wpisy z tej serii:
Dziecięca żałoba – o czym warto wiedzieć
Jak powiedzieć dziecku o śmierci bliskiej osoby?
Czy dziecko powinno brać udział w pogrzebie?

Kolejne teksty już wkrótce!

Niniejszy tekst stanowi opracowanie autorskie na podstawie publikacji wielu terapeutów i psychologów specjalizujących się w tematyce dziecięcej żałoby. Jego napisanie nie wiązało się z otrzymaniem korzyści materialnych lub finansowych. Tekst podlega ochronie na mocy Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r.
Kopiowanie całości lub fragmentów bez zgody właściciela bloga celebruj.pl jest zabronione.